Matt Piechowiak
Cześć, mam na imię Matt i mam 34 lata. Pochodzę z Polski i przez ostatnie piętnaście lat pracowałem w IT, ale pod koniec września 2026 postanowiłem spróbować zbudować karierę w muzyce. Muzyka jest głównym wątkiem, ale eksperyment jest szerszy, bo próbuję też zbudować idealne życie, które zaprojektowałem dla siebie w jedenastu obszarach, od zdrowia i pieniędzy po podróże i ludzi wokół mnie. Robię to publicznie i dokumentuję wszystko na bieżąco, z odcinkiem w każdy wtorek i z każdą liczbą na tej stronie, więc widać, ile pieniędzy mi zostało, ile zagrałem występów i ile muzyka faktycznie przyniosła. Zegar ruszył 28 września 2026, w dniu, w którym wyjechałem z Warszawy, i nazywam ten dzień Dniem 1, bo od niego liczą się wszystkie liczniki na tej stronie. Wyjechałem po części dlatego, że nigdy nie lubiłem polskich zim, więc na początek jadę na południe przez Bałkany, a potem zobaczę, co dalej, i dlatego na stronie jest mapa, która pokazuje, gdzie akurat jestem. Będę to robić tak długo, jak będzie trzeba, a jedynym prawdziwym terminem są pieniądze, i dlatego data, kiedy skończą mi się oszczędności, jest na samej górze pulpitu.
Skończyłem licencjat z informatyki, zaczynałem jako programista, później zostałem CTO, a ostatnio prowadziłem małą agencję automatyzacji AI. Gdzieś po drodze, w 2018 roku, przeszedłem na pracę zdalną i dzięki temu mogłem mieszkać w kilku krajach na kilku kontynentach. To nie było złe życie i pewnie dlatego tak długo zajęło mi przyznanie, że to nie jest życie, którego naprawdę chcę.
Przez te wszystkie lata IT było najważniejsze, ale nigdy nie było jedyne, a to, co poniżej, to po prostu pierwsze, co przychodzi mi do głowy. Jeszcze na studiach spędziłem trzy wakacje w USA, ucząc sztuki cyrkowej na trapezie, po latach zbudowałem bloga o rolnictwie wertykalnym, który stał się największym w tym temacie, i go sprzedałem, a w pandemii poszedłem krok dalej i uprawiałem sałatę pod lampami na regale we własnym mieszkaniu. Dużo czasu spędziłem też na rolkach, głównie jeżdżąc freeskate, i sporo zim na nartach. Dziś trenuję kalistenikę, próbowałem też acro jogi, akrobatyki i trochę tańca, choć nigdy na tyle poważnie, żeby się tym tutaj chwalić. Siadałem też do pianina na tyle często, że sam nauczyłem się kilku utworów.
Zawsze kochałem muzykę i przez lata byłem na wielu festiwalach, ale chęć, żeby robić z nią coś więcej niż tylko słuchać, pojawiła się w 2016 roku. Pracowałem wtedy jako programista w banku i w którymś momencie trafiłem na nagranie Martina Garrixa grającego na Ultra Music Festival w Miami. Pamiętam, że pomyślałem wtedy, że kiedyś to ja chcę tam stać, a zanim zacząłem coś z tą myślą robić, minęło dziesięć lat. Na razie grałem tylko dla znajomych, na imprezach i urodzinach. Niedawno razem z moim przyjacielem Łukaszem założyliśmy duet Matt & Lu, w którym produkujemy i gramy trance i hardstyle.
Optymalizacja własnego życia to od lat moja obsesja, więc w pewnym momencie zacząłem budować coś, co pomaga mi nim zarządzać. Zaczęło się od zwykłej listy kontrolnej w Notion, a z czasem urosło do całego systemu we własnej aplikacji, którą nazwałem Execution Compass. Tego narzędzia używam teraz, żeby budować to idealne życie, obszar po obszarze, publicznie.
Najlepiej napisać do mnie na Instagramie, tam odpowiadam najszybciej. Filmy wrzucam też na YouTube i TikToka.